Ma kolega rację, w Korbielowie też im się nakładały, oglądając mocowanie do liny trudno uwierzyć, żeby się wypięło, ale jak jedno uderzy w drugie, oooo boli. Ale to technika, więc pewno wszystko się da naprawić, poprosić starszego brata Leitnera o pomoc.
Wyobraźcie sobie, że ktoś chce wam sprzedać samochód, nowy samochód, drogi samochód, a okazuje się, że koła czasami się nie kręcą, kupicie, zapłacicie ?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2016, 14:27 przez pikpok.