Trzeba cały czas sobie stawiać pytanie, w szczególności jeśli chodzi o górne rejony ośrodka, czy powinien to zostać trudniej dostępny rejon dla narciarzy jak jest teraz i pozostać rajem dla ski tuorów oraz dla zapalonych, bardziej doświadczonych narciarzy?
Zeszły tydzień spędziłem w Korbielowie. Pogoda i ilość śniegu powyżej tysiąca metrów sprawiło, że takich warunków to tam dawno już nie było. Jednak mimo wszystko ludzi jak na to wszystko było naprawdę mało. Opalanie przed schroniskiem w kameralnej atmosferze plus pogoda, widoki i śnieg sprawiało, że można było się naprawdę zrelaksować. W innych ośrodkach przy takich warunkach i pogodzie (mimo że już po feriach) byłyby tłumy. Wyratrakowana była nawet (nie na całej szerokości) końcówka trasy pomiędzy nie działającym obecnie orczykiem na Kopę, a Rozbójnikiem. Mimo, że to krótka trasa to ze względu na swoje urozmaicenie dla mnie najfajniejsza trasa w całym ośrodku. Można było tam śmigać Rozbójnikiem bez jakiejkolwiek kolejki, a na buli na dole w praktyce przekonać się o prawach fizyki w czasie jazdy

do tego jazda w stu procentach na naturalnym, a nie sztucznym śniegu

Budowa nowoczesnej kanapy z polany Strugi na Miziową zupełnie zmieniłoby ten charakter tej części ośrodka. Dlatego ja nie jestem zwolennikiem drastycznej modernizacji górnych rejonów od Szczawin w górę.
Natomiast w dolnych rejonach można faktycznie zrobić wiele i sprawić, że ta część góry będzie jedną z najlepszych ofert dla masowego narciarstwa w Polsce. Konieczne do tego jest wybudowanie łatwej, niebieskiej, szerokiej oświetlonej trasy z nowoczesną kanapą. Jeśli zrobić by taką jak było wspomniane powyżej ze Strugi do Szczawin to oprócz ogromnej inwestycji w wyciąg, poszerzenie trasy, naśnieżanie to nie bardzo wiem gdzie tam byłoby miejsce na niezbędny ogromny parking. Ale fakt bardzo łatwe trasy są w Polsce najbardziej oblegane. Na potwierdzenie jest taki wyciąg Winteprola w Karpaczu z nowoczesną kanapą. Trasa jest tam niedługa i tak płaska, że aby zjechać to trzeba cały czas się odpychać kijkami ale jest to najbardziej oblegany stok w Karpaczu przez tłumy narciarzy. Często trzeba czekać ze 30 minut w kolejce żeby wyjechać w górę.
Wszystko to co było napisane we wcześniejszych postach, modernizacja Baby zarówno wyciągu jak i naśnieżania, powstanie snowparku, może drugiego miejsca typu Dimbo z dłuższą taśmą dla najmłodszych, oświetlona trasa na Buczynkę plus jakaś dłuższa oświetlona trasa niebieska to byłoby naprawdę coś niesamowitego.
Pamiętajmy jeszcze o możliwościach masywu w kierunku ośrodków Harnaś i Pilsko, ale to już chyba ewentualnie bardzo odległa przyszłość dla innych pokoleń