Generalnie mam straszne wątpliwości, czy jechać czy zrezygnować z Korbielowa, bowiem
w planach rodzinnego wyjazdu, jako istotny element doskonalenia jazdy na nartach przez dzieci był wyciąg na Buczynkę, zwłaszcza, że już w zeszłym roku byliśmy na miejscu i wydawał się być gotowy. Jeżeli w tym znowu będą miały jeździć tylko na Babie i Solisku lub tylko na jednym z nich, mogą być rozczarowane. Poza tym nie z uwagi na fakt, ze jeszcze do końca same nie mogą śmigać po stoku, Buczynka wydawała się idealnym rozwiązaniem. Stąd wątpliwości. Natomiast znajomość Pilska, Korbielowa, ludzi jednak zachęca. Wymagać to będzie natomiast dużej logistyki na stokach, np. wjazd Babą na górę i zjazd pod kolej na Szczawiny, i dalej na Pilsko. Przepraszam za prywatne refleksje, ale pewnie część ma podobne. Generalnie każda decyzja jest obarczona w tej chwili ryzykiem.
W kwestii uruchomienia, Słowacy tez mogą „olać” jego uruchomienie, skoro tak długo już czekają na kasę, to pewnie mogą poczekać czekać dalej. Natomiast większe straty zwłaszcza wizerunkowe poniesie Pilsko, które w przyszłym roku będzie miało już zdecydowaną konkurencję w postaci inwestycji w Szczyrku.