Żeby coś się zmieniło Pilsko musi kupić Tmr i trzeba na to czekać. Z moich obserwacji wynika, że Tmr kieruje się w bardzo dużym stopniu analizom, np. jaki procent ludzi danego kraju jeździ na nartach, ile z tego jeździ na Słowacji, badają mentalność (co dany klient jadł, czy da się podnieść ilość % polaków na Słowacji itd) z tych różnych analiz wywnioskowali, że trzeba iść za Polakiem, potencjał jest, bo jeśli tak mała ilość Polaków (ok. 6% w porównaniu do kilkudziesięciu % np. kraje zach.) łyżuje trzeba uczyć dzieci (za darmo, nawet nocleg za darmo - śmiał się Igor Rataj), czyli na dzieciach trzeba budować rynek w Polsce (Polaka patrioty, który wybierze narty w Polsce), po zimie w Szczyrku będą mieć swoje cyferki i wtedy prawdopodobnie łykną Pilsko, czego Wam i sobie życzę.