Cytat:Samo CTE nie zamierza zapłacić 2.4 MLN EURO słowackiej firmie, która postawiła nową kolejkę KL Buczynkę.
Osoba , ktora juz inwestowała w wyciagi, Zawoja , Zwardon, Pan Bak. Co roku informuje Tatarflit, ze ma umowiene spotkanie u notariusza. W tym roku ich informowal 3-4 , teraz ma niby zaplacic kase za KL Buczynkę w ten piatek albo poniedzałek.
Piotr narciarz - moment, czy ja dobrze rozumiem kolejność wydarzeń?
1. Od kilku lat rok w rok, sezon w sezon pojawia się ten Bąk i obiecuje wpłacić 2,5 mln eurasów Tatraliftowi, żeby Buczynka mogła ruszyć, a Bąk i CTE mogli współpracować (na sobie znanych zasadach),
2. Co roku pkt 1 okazuje się ściemą,
3. W tym roku akcja powtórzyła się już ze dwa razy,
4. Mieszkańcy zapowiadają pikietę i blokadę ON Pilsko w dniu otwarcia,
5. Pojawia się światełko w tunelu - CTE oznajmia, że pojawił się Bąk i chce zapłacić Tatraliftowi 2,5 mln eurasów, więc Buczynka prawdopodobnie w tym sezonie ruszy.
6. Mieszkańcy po uzyskaniu powyższej informacji odwołują akcję z pkt 4.
7. Akcja z pkt 5 nie doszła do skutku - kasa na konto Tatraliftu nie wpłynęła...
8. ...ale Bąk zapowiada, że wpłynie, tylko nie wiadomo kiedy (piątek, lub poniedziałek

)
9. Czekamy w napięciu
Jeżeli tak to z grubsza wygląda i niczego tragicznie nie poprzekręcałem, to to trochę podpada pod Einsteinowską definicję szaleństwa...